Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał

img_4392

A czego nie nauczyła się mała Madzia? Mała Madzia nie nauczyła się dbania o swoje ząbki. Efektem tego prawie w każdym zębie mam plombę, a kilka leczonych już kanałowo. Nie obwiniam nikogo, ale jako dziecko nie pamiętam, żeby rodzice „zaganiali nas” do szorowania zębów. Dzisiaj słono za to płacę. Dosłownie. Bo ile leczenie zęba kosztuje, […]

Czytaj dalej


Sentymentalna podróż w czasie. Konkurs

img_4092

Ile razy zastanawiasz się, przypominasz sobie jak to było te kilkanaście, czy kilkadziesiąt (naprawdę jestem już taka stara?!) lat temu? Ja czuję wtedy tę wolność, ten smak dziecinnych potraw, które przygotowywała mama, słyszę śmiech koleżanek i kolegów z podwórka. Jestem tam. Cofam się w czasie i naprawdę tam jestem… ale zawsze tylko na chwilę. Rodzicielstwo […]

Czytaj dalej


Kapcie idealne – Danielki

img_2961

Mam sentyment do imienia Daniel ;) Ale nie tylko z sentymentu dla tego imienia zdecydowałam się na zakup Danielków dla Adasia. Jakiś czas temu, kiedy jeszcze kompletowałam wyprawkę przedszkolną dla naszego synka, zapytałam Was na facebooku, jakie kapcie polecacie. W domu Adaś chodzi zazwyczaj boso lub w skarpetkach antypoślizgowych, więc wybór kapci spędzał mi sen […]

Czytaj dalej


Jak to oddałam swoje „dziecko” i dobrze się z tym czuję!

img_2170

Rok temu stworzyłam z Mileną coś, w co zaangażowałam się cała, absolutnie! Może nad morze – spotkanie blogujących mam w Koszalinie przyćmiło mi wszystko na kilka miesięcy. Moja perfekcyjność kazała mi dopieścić każdy szczegół. Nękałam tą biedną Milenę telefonami, wiadomościami, mejlami, że to trzeba, tamto, temu odpisać, tu wysłać statystyki. Wg mnie wszystko to należało […]

Czytaj dalej


Makaron orkiszowy z łososiem i kurkami.

img_2976

Uwielbiam łososia, więc to jeden z najlepszych wg mnie obiadów! Już mnie troszkę znacie, więc wiecie, że lubię nowinki i te kosmetyczne i te w kuchni! A do przygotowania tego obiadu wykorzystałam właśnie taką BIOnowinkę w postaci makaronu orkiszowego. Do makaronu, oprócz łososia, dodałam moje ulubione dodatki: kurki (bo przecież mamy sezon kurkowy) i serek […]

Czytaj dalej


Obyś cudze dzieci bawił, czyli 7 moich pierwszych prac

img_2023

Nigdy nie dostawałam kieszonkowego od rodziców… no dobra, raz dostaliśmy z rodzeństwem po 20 tysięcy (hola, hola – starych złotych niestety:P) i wtedy to była gruba kapucha. Ale na co dzień, jeśli czegoś chcieliśmy, potrzebowaliśmy to po prostu mówiliśmy. Czy dostawałam na wszystko czego chciałam? Nie. Ale nie musiałam też pracować jako dziecko i jako […]

Czytaj dalej