20 faktów, których o mnie nie wiesz!


Wiesz, pisanie bloga postrzegane jest często jako „sprzedawanie siebie” Ja zupełnie nie wiem dlaczego, bo przecież wcale o sobie tak dużo nie mówię. Niby mnie znasz, a właściwie to przecież tak niewiele o mnie wiesz :) Postanowiłam to zmienić i dzisiaj chcę Ci trochę o sobie opowiedzieć :) Czas, żebyś poznała mnie lepiej. Oto 20 faktów o mnie, o których nie miałaś pojęcia.

 

1.W gorącej wodzie kąpana.
Nie umiem czekać… Nie lubię czekać! Na nic. Zawsze muszę mieć wszystko na już… Zazwyczaj przysparza mi to wiele kłopotów i małżeńskich sprzeczek, ale tak ciężko mi z tym walczyć. A tak właściwie to czasem mi się ten mój ‚mankament” przydaje, bo zdarza się, że udaje mi się wyegzekwować coś szybciej :)

2. Szybciej mówię niż myślę…
… a potem żałuję. Ileż to razy ugryzłam się w język o kilka sekund za późno. A uwierz mi, potrafię czasem dogadać, aż w pięty pójdzie. Nie, żebym się chwaliła, chociaż czasami niektórym się należy! Trochę z tego pomału wyrastam, ale jeszcze mi się zdarza :)

3. Nie lubię słodyczy.
Tych nieczekoladowych oczywiście. Nie lubię landrynek, lizaków, lodów owocowych, sorbetów. Kocham wszystko co ma w sobie pierwiastek czekoladowy! Hahahaa, naprawdę myślałaś, że gardzę słodkościami? No weeeź, przecież wiesz jak wyglądam. Myślisz, że skąd u mnie ta spora powierzchnia erotyczna? No przecież to nie geny… a może jednak to wina genów. Taaak, to zdecydowanie wina genów!

4. Śpię w skarpetach.
Nawet latem! Taki hardcore ze mnie. Skarpety to podstawa w mojej garderobie :)mam ich kilkadziesiąt par. Czasami żałuję, że nie jestem Januszem i nie mogę do sandałów założyć pasiastych skarpeciochów. Ale w sumie dlaczego nie mogę? :)

5. Płaczę.
Za często. Za dużo. Bo wbrew pkt 2 jestem bardzo wrażliwa. Zwykła reklama masła potrafi mnie rozczulić. Filmy, bajki? Nawet Adaś już wie, że jak bajka się skończy to mama zapewne się popłacze, więc już zapobiegawczo mówi: Mamo, tylko nie płacz. Wszystko będzie dobrze”

6. Lubię czytać książki.
Ale zdecydowanie za mało ich czytam. Oczywiście ciągle brak czasu. Na emeryturze nadrobię te wszystkie kryminały i komedie.

7. Cierpię na „niedoczas”
To chyba moja najgorsza przypadłość ostatnio. Ściśle wiąże się z moją inną przypadłością „nieumiejętnością organizacji” Mam nadzieję, że w końcu ogarnę to swoje nieogarnięcie i zacznę planować nie tylko względem dni, ale także względem godzin.

8. Spóźniam się…
…zbyt często. Oooojjjj…. Mogę wstać trzy godziny wcześniej, a i tak ostatecznie jadę do pracy z wywieszonym jęzorem łamiąc po drodze wszystkie przepisy. No prawie wszystkie ;)

9. Przeklinam!
O zgrozo! Jak ja potrafię przeklinać to sam szatan by się zawstydził! Za kierownicą jestem prawdziwym chamem i gburem. Potrafię inne kobiety za kółkiem wyzwać od „BAB” ale używam również innych, bardziej wyszukanych określeń :) Niekoniecznie kulturalnych.

10. Śpiewam!
Jeśli w temacie auta jesteśmy to musisz wiedzieć, że jeśli kiedyś miniesz mnie na drodze, a ja będę nienaturalnie wykręcać twarz, to wiedz, że… śpiewam :) Po prostu w samochodzie korzystam z tego, że nikt mnie nie słyszy i nie powie „Możesz już przestać?” Nie wiem, nie rozumiem jak mój aksamitny głos może nie sprawiać radości?!

11. Znam rosyjski.
A to dzisiaj już prawie jak chiński :) Uwielbiam ten język, studiowałam filologię rosyjską i kiedyś nawet czytałam książki po rosyjsku.. kiedyś, kiedy miałam więcej czasu ;)

12. Kocham Moskwę.
Gdyby ktoś dał mi do wyboru odwiedzić Paryż, w którym nigdy nie byłam, albo Moskwę, w której spędziłam miesiąc – wybrałabym Moskwę bez dwóch zdań :) Takie zboczenie ;)

13. Jestem kawoholikiem.
Dzień bez kawy z mlekiem – dniem straconym. I kropka, nie ma się co nad tym rozwodzić.

14. Żurawinę piję.
Poza kawą, bardzo lubię żurawinowe piwo… ale to już późnym wieczorem, kiedy nasza 4-letnia gaduła w końcu zaśnie!

15. Mięcho jem.
Kanapki z szynką to idealne śniadanie, a obiad? Nic na słodko – musi być mięso!

16. jeśli raz Cię zobaczę – zapamiętam Cię.
Mam niebywałą pamięć do twarzy. Jeśli zobaczę kogoś raz, zazwyczaj już go pamiętam. Mogę zobaczyć go ponownie za rok czy dwa, ale na 90% będę go pamiętać :) Szkoda, że nie działa to w drugą stronę hahaha.

17. Podczas snu zawijam kołdrę wokół stóp.
A mąż na mnie krzyczy, że mu kołdrę zabieram. Co zrobię? Nie mogę przecież pozwolić, żeby porwały mnie jakieś nocne potwory!

18. Brzydzę się dziurami!
Serio! Ponoć to się leczy, ale mam obrzydzenie do wszelakich dziur i dziurek. Bleeeh, tak bardzo mnie to obrzydza, że już dłużej nie mogę nawet o tym pisać!

19. Jestem konsumpcjonistką.
Lubię nowości, gadżety, dobre jedzenie na mieście. Niczym dziecko – zobaczę coś w reklamie i pragnę to mieć. Hahaha tak, te wszystkie reklamy to właśnie dla mnie :)

20. Jestem leniwa!
Siedzę i piszę ten wpis. Mam na to ochotę, ale fizycznie to wcale mi się nie chce. Najlepiej jakby ktoś wyjął z mojej głowy wszystkie pomysły i je spisał. I posprzątał mieszkanie. I obiad ugotował…. a ja bym poleżała :)

Ciekawa jestem czy mamy jakieś wspólne cechy? (klik)

Tylko teraz cicho… nikomu o tym nie mów!