5 sposobów na długie jesienne wieczory.


Ach witaj Jesieni nasza kochana, tak bardzo nie czekałam na ciebie :) Lata właściwie nie było, więc tym bardziej przyjście jesieni jest dla mnie dołujące. Ja uwielbiam gorąc i słońce, a tego w tym roku było jak na lekarstwo. Baterii nie naładowałam prawie wcale, a nim się obejrzałam przyszła jesień. Kurczę, łaaaaj?
Jeszcze gdyby ta jesień była prawdziwa: polska i złota to ja mogę to zrozumieć. A patrząc przez okno dostaję gęsiej skórki.
Jesienią częściej jesteśmy narażeni na zmiany nastroju, przez tren brak słońca. Wieczory przychodzą już o 16, a w ciągu dnia z tym słońcem też bywa różnie. Ale przecież natura sama tak nam to wszystko zaplanowała, abyśmy mieli czas na zregenerowanie sił po wyczerpującym i aktywnym lecie. Taki czas na letarg.
Staram się jednak widzieć szklankę zawsze do połowy pełną, więc i w jesieni staram się znaleźć jakieś pozytywne strony :) No bo cóż począć…

1. Cieplutki kocyk
Wyciągnęłam z szafy szary pleciony koc, idealny na wieczorne lenistwo, w połączeniu z kubkiem gorącej herbaty z cytryną sprawdza się idealnie! P.S. słyszeliście, że połączenie czarnej herbaty z cytryną jest niezdrowe? Ja usłyszałam to niedawno i szczerze mówiąc zdołowało mnie to! Bo herbata z cytryną to mój napój wiodący na okres jesienno – zimowy. Oczywiście oprócz ciepłej herbaty można postawić na coś bardziej kalorycznego i z dodatkiem rozgrzewającym :D

2. Jesienne spacery
Nic tak bardzo nie ładuje baterii jak porządny spacer! Przynajmniej ja tak mam. Siedzenie w zamkniętych pomieszczeniach przyprawia mnie o solidny ból głowy. Na co dzień możemy sobie pozwolić na krótsze spacery po okolicy, ale kiedy przychodzi weekend, a zwłaszcza słoneczny weekend wyruszamy w siną dal… No może nie taką daleką, ale jednak dal :) Co prawda na grzybach się nie znamy, a to najbardziej powszechny sposób na spędzanie czasu w lesie, ale kto nam broni sobie spacerować :)

3. Dobre, jesienne jedzenie!
Oczywiście koniecznie z dodatkiem grzybów świeżo zebranych. No wiem, że my się nie znamy, ale na szczęście są ludzie, którzy się znają. Na naszym stole jesienią wyjątkowo często gości risotto z kurkami. Ja uwielbiam, a Pan Mąż musi to uwielbienie podzielić, cóż ma biedak począć. Przecież gotować każdemu osobno nie będę.

4. Seriale
Jesień od razu kojarzy mi się z dłuższymi wieczorami pod tym kocem co go z szafy wyciągnęłam. Długie wieczory to więcej czasu na ulubione seriale, pod warunkiem, że dziecko chadza spać wcześniej niż 22:00. Jak już się jednak uda, to zasiadamy z Panem Mężem przed telewizorem i odpalamy. A ta jesień zapowiada się iście serialowo, bo wiele naszych ulubionych seriali powraca z nowymi sezonami :)

5. Nic
Tak, dobrze czytasz…. to nicnierobienie potrafi naprawdę dobrze naładować akumulator. Tylko proszę, nie myl tego z lenistwem! Siedzenie cały weekend na kanapie nie pomoże. Jeśli jednak podarujesz sobie chwilę wytchnienia i pozwolisz sobie odpocząć zalegając na kanapie i zwyczajnie leżąc, jest szansa na lepsze samopoczucie.

Tyle ode mnie, ale ciekawa jestem bardzo jaki jest Twój sposób na jesienne długie wieczory? Może zaczerpnę jakiś pomysł właśnie od Ciebie.
Tymczasem… byle do wiosny!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *