Dziecko i tablet? Czy to na pewno dobry pomysł? 14


Na temat wpływu na rozwój dziecka telefonów, gier, telewizji napisano już tryliony artykułów.  Mój punkt widzenia jest w tej chwili jednoznaczny. Nie chcę mieć w domu dziecka – zombie, które bez pamięci i żadnych granic będzie klikać w telefon lub tablet. I Adaś bardzo długo nie miał styczności z tymi wszystkimi nowinkami. Nawet Go to nie interesowało, ale jak już zaczęło to byliśmy nieugięci i dostępu do tego nie miał. Nie miałam z tym problemu, że wszystkie dzieci wokół od 2 roku życia klikają. Ba! Usłyszałam nawet kiedyś, że nasze dziecko może być zacofane tylko dlatego, że w wieku 2-3 lat nie korzysta wcale z żadnej technologii. Jakoś nie przeraziło mnie to, bo  przecież to nie jest żaden wymóg. Dzieci szybo chwytają nowości, więc kiedy nadejdzie odpowiedni czas na pewno sobie poradzi. Bardziej przerażająca była dla mnie wizja mojego dziecka, któremu radości nie sprawia nic poza graniem… ale…
życie ma to do siebie, że czasami nas zaskakuje i czasami weryfikuje nasze poglądy dość boleśnie.
Po skończeniu przez Adasia 4 lat Adaś dostał od Taty telefon. Uuuu!!! Może „dostał” to nie do końca odpowiednie słowo. Po prostu Adrian dostosował do niego stary smartfon i wspólnie zainstalowali grę! Zwykłe wyścigi. Nic strasznego, żadnych strzelanin i bójek, co to to nie.
I faktycznie po 2-3 dniach nasze dziecko „wymiatało” Wiedział jak sam włączyć telefon, jak włączyć grę, którędy i jak jechać by wygrać. I wszystko fajnie, ale do czasu. Niestety granie stało się taką fajną zabawą, że wszystko inne poszło w odstawkę mimo postawionych przez nas granic. Nie miał już ochoty lepić
z plasteliny, nie miał ochoty bawić się klockami, ani nawet rysować, co do tej pory było jego ulubionym zajęciem. Zapaliła mi się wtedy zielona lampka, a raczej już czerwona z ostrzeżeniem, że to nie tak powinno wyglądać, że ja nie chcę, żeby tak wyglądało dzieciństwo naszego dziecka.  Jest tyle wspaniałych rzeczy do odkrycia
i do przeżycia, a granie nie może być jedyną interesująca go czynnością w życiu. Postawiłam na zmiany.
I tak się stało.
Nie okłamię Cię i nie powiem, że z dnia na dzień nasze dziecko się zmieniło i nie chciało już korzystać z telefonu. Oczywiście, że to był proces, niekiedy bardzo głośny, z płaczem i frustracją obu stron. Jego i nas. Ale obraliśmy z czasem wspólny front i w tej chwili Adaś nie pyta nawet o granie w ciągu tygodnia, a w weekend, kiedy teoretycznie może chwilę pograć, ma tyle ciekawszych zajęć, że rzadko sobie o grze przypomina. Znowu wróciliśmy do naszych aktywności, które od czasu telefonu stały się nudne dla Adasia. Znowu z chęcią lepi z plasteliny, maluje farbami. Wrócił do ukochanych klocków.
Nie odcięliśmy go jednak całkowicie, bo też chyba nie do końca o to chodzi. Najważniejsze to znaleźć jakiś złoty środek.

Ale co zrobić, żeby pozwolić dziecku na bezpieczne korzystanie z technologii bez obawy, że to będzie miało na niego zły wpływ ?
Tutaj wkraczają rodzice. Ja zainteresowałam się w końcu aplikacjami, które będą odpowiednie dla 4,5 latka. Chodziło to za mną już od dawna. Bo przecież technologia, telefony, komputery i tablety to nie samo zło. Można wyszukać naprawdę wartościowe miejsca w sieci, które przede wszystkim będą odpowiednie dla dzieci. Nie YouTube i bajki, które potrafią na godziny zająć dziecko treściami, które ja nie do końca akceptuję. Zamiast bezmyślnie patrzeć w telewizor i oglądać bajkę o składających się walczących maszynach, z których jedyne co wynoszą to strzelanie, dzieci mogą oglądać coś naprawdę ciekawego i wartościowego.


Dzisiaj z pełną świadomością mogę polecić Ci kanał TV lub aplikację DaVinci Kids. My nie mamy tego kanału w telewizji, zainstalowaliśmy więc aplikację na tablecie. Nieważne czy masz dostęp do sklepu Google Play, czy korzystasz z produktów Apple. Aplikację ściągniesz zarówno na na urządzenia z systemem iOS  jak i na urządzenia z z systemem Android.
Zapytasz, no dobra, ale co takiego niezwykłego jest w aplikacji DaVinci? Spróbuję Ci to rozjaśnić. Aplikacja daje dostęp do starannie dobranych edukacyjno – rozrywkowych programów dla dzieci. Do wyboru jest cała masa tematów: od kultury innych narodów, historię i życiorysy osób zasłużonych dla świata,  programy o technologii, matematyce, fizyce po zabawę i programy typu „zrób to sam” A to wszystko przedstawione w przystępny dla dziecka sposób. Adasiowi, a właściwie nam (bo i ja i Adrian z chęcią zasiadamy z Adasiem do oglądania tego programu), do gustu najbardziej przypadł program właśnie z typu „zrób to sam” „Artzooka” w którym młody prowadzący opowiada i pokazuje jak zrobić coś z niczego. Jak na przykład nagrać film poklatkowy, w którym banan sam obierze się ze skórki :)

Nie ma bezmyślnego gapienia się w ekran. Program inspiruje do wspólnego spędzania czasu. Oglądamy, a zaraz potem Adaś ma ochotę, żeby coś takiego zrobić w domu. No i robimy. Bo czemu nie. I właśnie o takie korzyści mi chodziło. Sama też chętnie do niego przysiadam i razem oglądamy „Było sobie życie” które ja pamiętam jeszcze ze swojego dzieciństwa i uważam, że takich programów jest dla dzieci stanowczo za mało. Na szczęście w Da Vinci Kids możemy oglądać go kiedy chcemy i do tego nie zakłócają nam go reklamy :) Adaś zadaje pytania, ja staram się mu odpowiadać, albo razem słuchamy odpowiedzi w programie. Taka sielanka powiesz, a ja potwierdzę. Bo uważam, że właśnie tak powinniśmy uczyć życia nasze dzieci – poprzez wspólne spędzanie czasu nawet przed tabletem przy wartościowych treściach.
Wspomniałam Ci tylko o dwóch, ulubionych programach Adasia, ale Da Vinci Kids daje dostęp do znacznie większej ilości programów.

I tutaj mam dla Ciebie PREZENT!

Jeżeli też chcesz poznać aplikację Da Vinci Kids mam dla Ciebie kod na darmowy dostęp do aplikacji. Możesz aktywować go do końca marca i przez 30 dni cieszyć się dostępem do wszystkich pozycji w aplikacji. Daj znać w komentarzu lub
w wiadomości, a ja prześlę Ci kod.

Poniżej linki do pobrania aplikacji:

  • na urządzenia na urządzenia z systemem iOS -> KLIK
  • na urządzenia z systemem Android -> KLIK



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

14 komentarzy do “Dziecko i tablet? Czy to na pewno dobry pomysł?